Dzień dobry wszystkim.
Raczej "dobry wieczór", bo, kiedy to piszę jest już 23 prawie 40. No cóż niektórzy mają wenę twórczą w normalnych ludzkich godzinach. Ja lubię (i najlepiej mi, to wychodzi) w godzinach nocnych.
Nie o tym jest, jednak ten post. On w sumie nie jest o niczym zbyt ciekawym ani interesującym. To taki post powitalny.
*** Witajcie na moim blogu (i w moim życiu)!!!! *** Kiedyś bardzo chciałam prowadzić bloga, w którym będę opisywała swoje dni, to, co mnie wkurza i to co lubię. Pojawił się, jednak problem. Zostałam wychowana w bardzo prostej zasadzie: "Nie obarczaj innych swoimi problemami." Znaczy, to ni mniej nie więcej, że ludzie nie powinni dowiadywać się o tym co mnie martwi. Powinni zawsze myśleć, że umiem sobie poradzić z problemami. Moi znajomi, przyjaciele, większość rodziny właśnie tak myśli. Nie przejmuję się niczym. Człowiek, jednak jest tak skonstruowany, że potrzebuję dać ujście swoim emocją, żeby nie zwariować. Nikt nie chcę, żebym zwariowała, prawda? Mogłabym pisać pamiętnik. Dlaczego, nie? Chociaż jestem dyslektykiem, to (teraz) bardzo lubię pisać. Taki zeszycik mogłabym mieć zawsze przy sobie i próbować sobie wmawiać, że nigdy nikt go nie odkryję. BŁĄD! Nie ważne, gdzie bym schowała ów pamiętnik i tak po pewnym czasie zostałby odnaleziony przez osoby, które nie powinny wiedzieć o jego istnieniu.
Po długim czasie zastanowień, doszłam do wniosku, że elektroniczna forma pamiętnika jest dużo lepsza od papierowej. W końcu,to internet, a w internecie możemy być anonimowi. ***
Po tym depresyjnym wstępie czas na coś weselszego, bo nie będę pisać tylko o tym jak mi źle w życiu. W sumie, gdybym nie patrzyła wszystko przez pryzmat nastolatki w "okresie buntu", tylko "z boku" zobaczyłabym, że wcale nie jest tak najgorzej. Ba.Mam cholerne szczęście. (tak ja, to rozumiem, tylko nie potrafię tego zaakceptować) Znajdziecie tu też moje fascynujące historie z dzieciństwa, dowiecie się o mnie prawie wszystkiego. Pojawią się różnorakie recenzje, będę się w bardzo obszerny sposób wypowiadała o moich hobby i komentowała ważne dla mnie sprawy.
Mam nadzieję, że nie będę was zanudzać. Do następnego posta... K>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz